Waste Busters
Waste Busters

Artykuły

Artykuły

Moda na modę przeminęła. Czas na ponadczasowość!

Ostatnio usłyszałam od znajomej, że udało jej się znaleźć świetną okazję. T-shirty z bawełny za 10 zł. Kupiła 20 sztuk. Po dziesięć dla siebie i córki. I jeszcze cztery lata temu zapytałabym, który to sklep i sama pobiegłabym kupić kilka podkoszulków dla siebie a może od razu na prezenty? Na szczęście dotarło do mnie w końcu, że przemysł tekstylny jest, tuż po paliwach, drugim najbardziej toksycznym dla środowiska biznesem na świecie. W samych Stanach Zjednoczonych pozostawia 15 mln ton odpadów. I jeśli zatrzymamy się na chwilę i pomyślimy o tym, ile ubrań sami kupujemy i wyrzucamy to wcale nie jest to zaskakujące. T-shirt za 10 zł zapewne będzie ładny tylko do 5 prań a potem trafi na śmietnik. Nie chodzi tu jednak tylko o góry ubrań, z którymi nie ma co zrobić. Niestety najbardziej trujący dla Ziemi jest również proces produkcji, użyte barwniki i wybielacze oraz chemia, która spływa z tych ubrań do gleby za każdym razem kiedy robimy pranie.

Chcę wyglądać dobrze

Wiemy to wszystko, a jednak wciąż nas kusi, żeby skorzystać z okazji. Mamy ogromną potrzebę, żeby wyglądać dobrze i modnie. Kiedyś moda zmieniała się co kilka lat, teraz zmienia się co sezon. Czy, aby być modnym trzeba kupować nowe ubrania co kilka miesięcy? Jak mogę założyć Timberlandy skoro teraz nosi się Martensy? Co zrobić z tymi wszystkimi sukienkami i bluzkami typu cold shoulders i klapkami z puszkiem? No cóż, odpowiedź jest prosta: nie kupować ich w pierwszej kolejności. Czy to oznacza, że nie będziemy już nigdy modni? Nie! To oznacza, że nie będziemy na ślepo kupować rzeczy jednosezonowych, do których bardzo skutecznie nakłaniają nas ci, którym przynosi to ogromne korzyści. W zamian za to możemy zacząć kreować jakiś własny styl, inwestować w rzeczy ponadczasowe, ciekawe, jakościowe, które się nie nudzą a jednocześnie zachwycają. Wzorcowym przykładem dla mnie jest moja koleżanka Gabi Małacha, blogerka w stylu zero waste. Wygląda obłędnie i stylowo choć ubrania wiszą w jej szafie po kilka lat. Kiedy czegoś już nie nosi oddaje lub sprzedaje, bo są to rzeczy jakościowe. Na blogu Mniejwiecej , który prowadzi wspólnie z koleżanką znajdziecie bardzo dużo przydatnych informacji, jak żyć minimalistycznie, zdrowo i dobrze wyglądać. Wpis o jeansach to konieczność, otwiera oczy: http://mniej-wiecej.com/ulubione-dzinsy-jak-kupic-je-madrzej/

Jak to zrobić?

A teraz przejdźmy do konkretów. Chcemy być eko ale też chcemy wyglądać dobrze, i co teraz? Zależy, ile chcesz i możesz wydać na ubrania. Osobiście uwielbiam butiki second hand. W takim butiku nie kupisz swetra za kilka złotych jak w tradycyjnym sklepie z używaną odzieżą ale też nie musisz przerzucić tony ciuchów i tracić czasu. Podam wam przykład, bo mam blisko swojego domu takie miejsce, do którego ostatnio często zaglądam. Jest to Obcy w mojej szafie. Wchodzę do starej kamienicy, na środku jest stolik i krzesła, na których zrzucam swoje wierzchnie ubrania i zostawiam torebkę. Dostaję dobrą kawkę, gawędzę z właścicielką o tym, czego aktualnie potrzebuję. Po chwili Agnieszka wyciąga wieszak z kaszmirowym sweterkiem, rozpinanym w kolorze bordo w idealnym stanie.
Jeśli wciąż kupujesz ubrania a nadal nie masz się w co ubrać to pora zainwestować w stylistę. Nawet kilkaset złotych, które wydasz na doradztwo bardzo szybko się zwrócą. W Twojej szafie pojawią się rzeczy, które będą do siebie pasować i w których Ty wyglądasz i czujesz się dobrze. To bardzo dobra inwestycja. Jeśli znajdziesz stylistę znającego dobre butiki Vintage to może zwrot z inwestycji będzie natychmiastowy.

Moda to Waste

Nie jestem ekspertem od ochrony środowiska ale nie muszę nim być, aby wierzyć wszystkim tym, którzy podają nazwy wszystkich toksycznych środków, które przechodzą do naszej gleby podczas masowo produkowanych ubrań. Podążanie za sezonową modą to pułapka. Chodzenie po sklepach, zarówno tych stacjonarnych jak i internetowych w poszukiwaniu okazji to przeogromny WASTE wszystkiego po kolei: czasu, pieniędzy, środowiska. A jeśli widzisz naklejkę Green lub Eco lub coś w tym stylu sprawdź najpierw, co to dokładnie oznacza. Czy to przypadkiem nie kolejny Greenwashing, czyli ekościema, żeby zagłuszyć nasze sumienie w drodze do kasy? Niestety takie zjawisko szybko się rozprzestrzenia. Ale o tym w kolejnym moim wpisie.

Zadanie domowe brzmi:

  1. przejrzyj swoją szafę
  2. zastanów się, czego potrzebujesz, a czego nie
  3. jeśli nie umiesz sama/sam tego ocenić poprosić o pomoc stylistę
  4. oddaj lub sprzedaj wszystko, w czym nie chodzisz
  5. odnajdź swój ponadczasowy styl
  6. kup dobrej jakości ubrania, nowe lub używane. Kieruj się składem, poczytaj o danej marce, sprawdź, czy jest przyjazna środowisku a nie tylko uprawia Greenwashing

A za ogarnięcie mojej szafy dziękuję mojej koleżance Ani Waśko 🙂

< wstecz